Zarówno burmistrz Pyrzyc Marzena Podzińska, jak i burmistrz Lipian Bartłomiej Królikowski wystosowali do komisarza wyborczego pisma, w których informują, że nie widzą możliwości przeprowadzenia wyborów prezydenckich 10 maja w swoich gminach.
M. Podzińska w wystosowanym piśmie zwraca uwagę na problemy już na etapie zgłaszania członków do komisji wyborczych, na co jest termin do 10 kwietnia. Zaznacza, że urząd pracuje na zmiany oraz w systemie zdalnym. – Właściwa obsługa zgłoszeń kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych przez pełnomocników komitetów wyborczych może nie być możliwa. – pisze burmistrz Pyrzyc.
Burmistrz Lipian zaznacza, że pracownicy magistratu w obawie o swoje zdrowie i życie odmówili pełnienia funkcji operatorów do spraw obsługi informatycznej obwodowych komisji wyborczych. – Również osoby, które z ramienia urzędu dotychczas pełniły funkcję członków obwodowych komisji wyborczych i swoim doświadczeniem usprawniały prace komisji, nie wyraziły chęci do uczestnictwa w ich pracach. – pisze B. Królikowski dodając, że w takiej sytuacji nie widzi również możliwości przeprowadzenia szkoleń dla członków komisji, zaś dotacja przyznana gminie na przeprowadzenie wyborów nie obejmuje koniecznych środków ochronnych.
KOMENTARZ
W tej trudnej sytuacji cieszę się, że burmistrzowie Pyrzyc i Lipian dołączyli do apeli wielu samorządowców o przełożenie wyborów prezydenckich. Wykazali się odpowiedzialnością i troską o dobro swoich społeczności i mam nadzieję, że Warszawa ostatecznie ugnie się pod presją tych, którzy są najbliżej obywateli i zdecyduje o przełożeniu wyborów.
Remigiusz Pajor-Kubicki, fot. arch.
