Rozmowa z Mariuszem Majakiem – przewodniczącym Rady Miejskiej w Pyrzycach
Był Pan jednym z radnych, których głosy zadecydowały o pozostawieniu stawek podatków od nieruchomości i środków transportu na tegorocznych poziomie. Skąd taka decyzja, szczególnie biorąc pod uwagę, że we wcześniejszych latach głosował Pan za podnoszeniem stawek?
Jestem radnym od wielu lat i zawsze, jak dotąd głosowałem za korektą podatków w górę, głównie ze względu na inflację i mając nadzieję na lepsze dzięki temu funkcjonowanie gminy. Natomiast inflacja nie uderza tylko w jednostki samorządu, ale głównie w obywateli. To jeden z powodów. Inny powód, to fakt, że inwestycje, które są realizowane nie do końca mnie jako radnego satysfakcjonują. Niezrozumiały i nieczytelny dla mnie jest wybór wielu z nich. Czekam jako radny od wielu lat na poprawienie stanu drogi, chodnika i parkingu na starym osiedlu przy ul. 1 maja przy budynkach nr 2,4,6,8,10,12, 14 (teren pomiędzy ul. 1 Maja, a ul. Szkolną). Składałem wnioski w tej sprawie w poprzedniej kadencji. W tej kadencji również pytałem o stan realizacji. Nic się nie dzieje. Kompletnie nic. Ponadto ubolewam nad stanem infrastruktury sportowej w gminie. Żadna szkoła nie ma boiska takiego jak należy, stadion miejski wygląda dużo gorzej niż w czasach, gdy miałem 15 lat (obecnie mam 54 lata), mały basen? nie ma szans, większość radnych i burmistrz postawili na budowę niezwykle drogich dróg, rezygnując z dofinansowania rządowego na budowę małego basenu przy ul. Rejtana. Nie widzę też żadnych działań burmistrza zmierzających do sprowadzenia inwestorów do gminy, co mogłoby generować wpływy do gminy z udziałów w podatkach dochodowych od osób fizycznych, czy prawnych oraz oczywiście z podatku od nieruchomości. Przypominam, że oprócz podatków od nieruchomości, rolnego, od środków transportu ważnym dochodem jest udział w podatku dochodowym od osób fizycznych i prawnych. Wygrywają te gminy, które potrafią przygotować inwestorom teren i sprowadzić tych, którzy generują miejsca pracy. W Pyrzycach tak się nie dzieje.
Czy uważa Pan, że utrzymanie podatków na tegorocznym poziomie było warte braku w planie inwestycyjnym na przyszły rok nowych, większych działań?
Na pewno niewyrażenie zgody na podwyższenie podatków przez radnych z klubu „Bezpartyjne Pyrzyce” oraz dwóch radnych nie należących do żadnego klubu, o co wnioskowała burmistrz, nie wpłynął na nie zrealizowanie planu inwestycyjnego, gdyż w chwili podjęcia próby podniesienia podatków, taki konkretny plan radnym nie został przedstawiony. Nie wiadomo zatem jakie inwestycje miałyby wchodzić w grę. Ponadto jedną z głównych przesłanek przemawiających za podwyżką podatków miała być przyszła gigantyczna podwyżka cen energii elektrycznej, jak przedstawiała to Pani burmistrz. Tymczasem po interwencji ustawowej rządu i sejmu ceny prądu zostaną w 2023 r. zamrożone, co wygenerować musi znaczne obniżenie kosztów funkcjonowania gminy i mniejsze obciążenie budżetu. Dlaczego zatem znowu podwyższać podatki i obciążać nimi naszych mieszkańców, skoro jedna z głównych przesłanek przemawiających za ich podnoszeniem przestała istnieć? Dodam jeszcze, że żadna z realizowanych obecnie inwestycji nie jest skierowana na generowanie dochodów na przyszłość (np. przygotowanie terenów pod inwestycje itp.). Gdyby takie były pewnie głosowałbym za podniesieniem podatków. Ponadto 500.000 złotych z pieniędzy podatnika ma być przeznaczone na pożyczkę dla PPK Spółka z . o. o. w związku z problemami spółki, na co zezwoliła Rada Miejska na wniosek Burmistrza, głosami klubu radnych „Pracujmy Razem” i radnego niezrzeszonego. Przy rządowych dofinansowaniach w 95% inwestycji wkład 500.000 złotych mógłby z pewnością spowodować chociaż budowę bieżni tartanowej na stadionie. Przypomnę, że w obecnej kadencji bieżnia została tak zepsuta, przez nieodpowiednie remonty, że nie nadaje się do użytku. Młodzież nie ma gdzie trenować i konkurować w zawodach.
Jak z Pańskiej perspektywy jako radnego miejskiego, ale też sekretarza powiatu obecna sytuacja gospodarcza odbija się na samorządach? Czy będzie to miało wpływ na poziom obsługi interesantów?
W żaden sposób sytuacja gospodarcza nie wpłynie na obsługę interesantów w samorządach. Ktoś kto tak twierdzi, przesadza. Niektórzy samorządowcy wciąż narzekają na sytuację gospodarczą, na rząd, na inflację, ale niektórzy robią swoje i korzystają z faktu, że takich dofinansowań, z tak niskim udziałem własnym samorządów nie było nigdy. To jest niezwykle istotne dla „biednych” gmin, powiatów. Ci biedniejsi nie mogą prosto mówiąc dać 5 milionów, aby otrzymać dofinansowania w wysokości drugich 5 milionów. Ale jeżeli dofinansowanie rządowe całości inwestycji to 95%, pieniądze są do wzięcia dla małych gmin. Ja cieszę się jako mieszkaniec Pyrzyc m. in. z ul. Staromiejskiej, Poznańskiej, Kościuszki zrealizowanych przez powiat, czy m. in. z Owocowej i Polnej zrealizowanej przez gminę. Jeszcze kilka lat temu nawet o tym nie marzyliśmy, bo przecież słyszeliśmy: „nie ma pieniędzy”. Niedługo ma być realizowany remont ul. Krótkiej w Pyrzycach i wielu innych ulic. To wszystko z dofinansowania rządowego, z minimalnym wkładem własnym powiatu, czy gminy.
Jakie najważniejsze zadania stoją przed naszym samorządem w nadchodzącym roku?
Z tego co widzę, to najważniejsza dla mnie inwestycja, czyli budowa małego basenu przy ul. Rejtana nie ma szans. Pozostanie więc realizowanie mniejszych inwestycji i podstawowych celów. Coraz większym ciężarem dla gminy jest utrzymanie sieci szkół podstawowych. Coraz więcej pieniędzy podatnika z dochodów własnych, m. in. z podnoszonych jak dotąd podatków lokalnych obciążających naszych mieszkańców, przeznaczanych jest na dopłatę do szkół, w których jest coraz mniej uczniów. Subwencja na funkcjonowanie szkół uzależniona jest przecież od ilości uczniów. Koszty utrzymania szkół stale rosną i rosnąć będą coraz intensywniej. Przy coraz większych środkach pompowanych w oświatę większe cele gminy Pyrzyce muszą iść na dalszy plan.
(fot. archiwum prywatne)
