Pochodząca z Pyrzyc 25-latka jest współautorką artykułu naukowego, który właśnie ukazał się w prestiżowym czasopiśmie akademickim „International Journal of Clinical and Health Psychology”. O badaniach, zainteresowaniu psychologią i kondycji psychicznej społeczeństwa z Agatą Dębek rozmawia Remigiusz Pajor-Kubicki.
Niedawno ukazał się pierwszy artykuł naukowy, którego jesteś współautorką. Jaką podejmuje tematykę i co nowego wnosi do nauki o psychice?
Tak, to prawda. Niedawno w czasopiśmie International Journal of Clinical and Health Psychology pojawił się artykuł* będący podsumowaniem wyników większego projektu badawczego, który realizowałam jako kierownik w ramach otrzymanego grantu. Badania dotykały obszaru zaangażowania w związki romantyczne i powiązania go ze zdrowiem psychicznym. W związku z tym, że jest to temat nadal niedostatecznie zbadany, w naszym projekcie sprawdzałyśmy rolę (nie)zgodności pomiędzy pragnieniem związku, niechęcią do bycia w związku, satysfakcją ze statusu związku i aktualnym statusem związku na zdrowie psychiczne mierzone w kategoriach lęku, depresji, bezsenności i romantycznej samotności. Dostęp do artykułu jest wolny, więc zachęcam do zerknięcia po więcej.
Zainteresowanie psychologią, decyzja o pójściu na studia w tym kierunku na pewno nie wzięła się znikąd.
Wybrałam klasę o profilu matematyczno-fizyczno-informatycznym. Byłam przekonana, że pójdę na studia inżynierskie. Jednak w drugiej klasie liceum zaczęłam zauważać, że to nie jest kierunek, w którym chcę dalej iść. Czułam, że czegoś mi brakuje – jakiegoś „ludzkiego”, bardziej humanistycznego, wrażliwego kawałka. W momencie, w którym na stronie uczelni im. Adama Mickiewicza w Poznaniu zobaczyłam program studiów z psychologii, od razu wiedziałam, że to miejsce dla mnie. Postawiłam wszystko na jedną kartę – psychologia w Poznaniu, albo nic. I, jak już wiesz, dzięki swojej determinacji, pasji i wsparciu moich bliskich, udało mi się zrealizować tę pierwszą opcję. Kontynuuję tę ścieżkę i aktualnie uczę się w Szkole Psychoterapii Poznawczo-Behawioralnej w Warszawie. Myślę, że warto podkreślić, że – mimo dużej satysfakcji z pracy – to jest naprawdę niełatwy zawód.
Zawodowo pracujesz w Wielkopolskim Centrum Terapii Par i Rodzin. Wasze działania obejmują zarówno pary, rodziny z dziećmi, jak i pojedyncze osoby. Ty zajmujesz się wsparciem nastolatków oraz dorosłych. Z jakimi problemami najczęściej przychodzą klienci?
Tak, w WCTPIR udzielam wsparcia psychologicznego głównie osobom dorosłym, czy wchodzącym w dorosłość. Najczęściej po pomoc zgłaszają się osoby, które doświadczają stanów depresyjnych, różnego rodzaju lęków, kryzysów życiowych i emocjonalnych, trudności w relacjach z innymi, w radzeniu sobie ze stresem. Wspólne przyglądamy się przyczynom takich stanów, i tam, gdzie widzimy potrzebę – pracujemy nad zmianą, ale też robimy miejsce na czucie emocji i uczymy się akceptacji dla bieżących doświadczeń. Tematem, który pojawia się u 90% moich klientów jest również życie w przewlekłym napięciu, pod ciągłą presją – bardzo ciężko wydostać się z tego cyklu. Czasami dopiero trudności psychiczne (np. w postaci depresji) dają klientom przestrzeń na uważne zadbanie o siebie i swoje potrzeby, które wcześniej – z różnych przyczyn – były na dalszym planie. W związku z tym, działam też profilaktycznie – proste metody takie jak relaksacje, planowanie przyjemnych aktywności, dziennik myśli zna mój każdy klient!
Coraz głośniej w debacie publicznej mówi się o konieczności zwrócenia większej uwagi na zdrowie psychiczne. Depresja czy stany lękowe przestają być tematem tabu, jednak nie ma co ukrywać, że jeszcze wiele jest do zrobienia. Na co Twoim zdaniem teraz trzeba zwrócić największą uwagę?
Bardzo się cieszę, że rośnie świadomość chorób, zaburzeń i trudności natury psychicznej, że wiemy o depresji i zaburzeniach lękowych coraz więcej jako społeczeństwo. Mam poczucie, że udaje się tam te zaburzenia normalizować, być może też dlatego, że bardzo wiele osób (w tym z naszego otoczenia) ich doświadcza. Dużo więcej mówi się też o neuroróżnorodności, w tym o spektrum autyzmu. Środowisko psychologiczne zauważa jednak, że zaburzenia osobowości czy choroby takie jak schizofrenia są nadal krzywdząco stygmatyzowane. Kolejnym, fundamentalnym tematem jest łatwiejszy dostęp do pomocy psychologicznej. Niestety jest to problem systemowy. Powstają Centra Zdrowia Psychicznego, Centra Interwencji Kryzysowej, gdzie można uzyskać potrzebne wsparcie, jednak ich ilość jest ograniczona i niewystarczająca. A pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla wszystkich, bez względu na miejsce zamieszkania czy status ekonomiczny. Mamy dużo do zrobienia. To tylko dwa wątki, które potrzebują naszej uwagi i działania.
Bardzo duży niepokój wzbudzają statystyki dotyczące samobójstw i prób samobójczych. Rzecznik Praw Dziecka podaje, że ubiegły rok to aż 2000 prób samobójczych nastolatków, w tym 146 skutecznych. Co takiego się z nami dzieje, że mimo ciągłego rozwoju technologii, mimo podnoszącego się standardu życia, możliwości jakie mają młodzi ludzie, decydują się oni targnąć na swoje życie?
Bardzo trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Każdy człowiek podejmujący próbę samobójczą ma swoją własną, indywidualną historię. Chodzi o świat przeżyć młodego człowieka. Te sytuacje są bardzo złożone i nie da się ich sprowadzić do „problemów w domu” czy „problemów w szkole”. Bywa tak, że osobie, która bardzo cierpi, odebranie sobie życia wydaje się być jedynym rozwiązaniem. My chcemy i pomagamy szukać innych rozwiązań. A może taka decyzja jest dramatycznym, ostatecznym wołaniem o pomoc i zrozumienie? Wspominasz o technologii, coraz to nowych możliwościach, ale XXI wiek to też wiek samotności. Ludzie doświadczają pustki, czują się pozostawieni sami sobie, nawet ci, którzy wiodą dobre życie rodzinne/towarzyskie i korzystają z możliwości rozwoju dostarczanych przez dzisiejszy świat. Musimy zauważać te dwie pozornie sprzeczne strony.
*Mowa o artykule: Adamczyk, K., Watkins, N., Dębek, A., Kaczmarek, D., & Łazarów, N. (2023). Relationship (in) congruency may differently impact mental health. International Journal of Clinical and Health Psychology, 23(3), 100376. Z podziękowaniami dla prof. UAM dr hab. Katarzyny Adamczyk oraz zespołu badawczego za wspólną pracę.
Link do artykułu: https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1697260023000121
Fot: Archiwum prywatne
