Już jutro czeka nas kolejna sesja Rady Powiatu Pyrzyckiego. Chociaż w programie obrad nie ma wniosku o powołanie nowego starosty, to jeśli powiodą się rozmowy koalicyjne zawsze można go dodać do porządku obrad lub zwołać sesję nadzwyczajną. Nie jest tajemnicą, że nadal one trwają. Z nieoficjalnych informacji wynika, że inicjatywa teraz leży po stronie Prawa i Sprawiedliwości.
Lokalni politycy na dogadanie się mają jeszcze niespełna dwa miesiące. Inaczej z mocy prawa Rada Powiatu ulegnie rozwiązaniu, a nas będą czekały przedterminowe wybory. Wówczas nowo wybrana rada będzie rządziła nie cztery, a dwa lata – do najbliższych wyborów samorządowych przewidzianych na jesień 2018 roku.
Można jednak liczyć na to, że potencjalnym koalicjantom uda się dogadać. Według nieoficjalnych informacji przysłowiowa „piłeczka” w tej chwili jest po stronie Prawa i Sprawiedliwości. Najbardziej prawdopodobną opcją wydaje się być powołanie na starostę Stanisława Stępnia. Pozostaje jednak kwestia koalicji, a tutaj możliwe są różne konfiguracje. Najbardziej zaskakujące byłoby, gdyby ugrupowanie dogadało się z grupą odwołanego starosty – Kazimierza Lipińskiego, ponieważ jak warto przypomnieć, to właśnie m.in. Prawo i Sprawiedliwość podpisało się pod wnioskiem o jego odwołanie. Powołanie nowego zarządu z tą grupą mogłoby więc zostać odebrane jako brak konsekwencji w działaniu. Wszystko jednak zależy od tego, jak sprawa zostanie rozegrana.
Programowa sesja rady obędzie się w środę, 27 stycznia o godzinie 14.00.
Na zdjęciu: Radni PiS w Radzie Powiatu: Jan Jaworski, Stanisław Stępień i Michał Łuszczyński
